Wiem, ze dosc dlugo tu nie pisalam z nieznanych mi przyczyn. Moze lenistwo? Pierwszy miesiac Nowego Roku leci strasznie szybko. Nawet nie pamietam co dokladnie robilam. Napewno poznalam troche nowych ludzi i zaczelam chodzic do szkoly jezykowej w dziwny dosc sposob. Zostalam zapisana do grupy zaawansowanej, ktora zaczela swoja nauke juz w pazdzierniku i konczy ja za dwa tygodnie. Ja skoncze kurs z nimi a od 19 lutego zaczynam z nowa grupa od podstaw :-) Ciesze sie z tego powodu, poniewaz lubie uczyc sie jezykow obcych i poznawac nowych ludzi z calego swiata. Wiec ogolnie nauka hiszpanskiego zapowiada sie calkiem przyjemnie, tylko dwa razy w tygodniu po dwie godziny. I co najwazniejsze! Nie musze wstawac wczesnie rano, bo kurs zaczyna sie od 11:40! Jak dla mnie idealnie.
Ten weekend spedzilam bardzo aktywnie i milo. W sobote bylam z moja host mom i dziewczynkami w gorach (Navacerrada) i bawilismy sie w sniegu. Nastepnie wrocilam do domu i zaczelam sie przygotowywac do wyjscia na miasto.A niedziele spedzilam caaaaly dzien w domu odpoczywajac z dobra ksiazka.
W tym miesiacu zobaczylam pare nowych rzeczy w Madrycie. Miedzy innymi Retiro Park w nocy, ktore jest naprawde urzekajacy oraz najstarsza restauracje swiata!
A plany na ten tydzien? W czwartek ide drugi raz na grupowa konwersacje po angielsku do jednego z barow w centrum miasta. A w weekend prawdopodobnie jade w koncu odwiedzic mojego znajomego w Cuenca. Bardzo sie ciesze na ten wyjazd oraz jestem ciekawa widoku wiszacych domow i mostu Swietego Pawla.
Dzisiaj spedzialam caly dzien z dziewczynkami sama w domu, bylo duzo zabawy i smiechu. Potanczylam z Jimena i Natalia przed telewizorem i potem robilysmy zdeformowanego misia z czekolady, ktorego wyglad bardzo mnie rozbawil :-) Odebralam rowniez na poczcie paczke do mojej mamy, w ktorej byla posciel w urocze sowy <3
-------------------
I know that I didnt writing here for some time of unknown reason for me. Laziness maybe? First month of New Year passing so fast. Even I dont remember what I was doing exactly. I have met some new people for sure and have started going to language school in weird way. I going to advanced group, which started learning from October and will finish the course in two weeks. I will finish with them and later from 19th of February I will start with new group :-) Im happy for it, because I love learning languages and meeting new people from all world. Generally spanish education going to be very nice, only two times in week for two hours. And the most important thing! I dont have to wake up early in the morning because course starts at 11:40! For me its perfect.
This weekend I spent in very nice and pleasure way. On saturday I was with my host mom and the girls in the mountains (Navacerrada) and we were playing with the snow. Later I came back to home and started preparing for the going out to the city centre. On Sunday I stayed at home for aaaaaaaaall day and just resting wtih a good book. In this month I saw couple new things in Madrid. For example, Retiro Park in the night and te oldest reastaurant on the world!
Plans for this week? On Thursday I will go second time for the grouped converstaion in english to one of the bars in the city centre. During the weekend I probably go finally visit my friend in Cuenca. Im very happy for this trip and Im curious of view hanging houses and Saint Paul Bridge.
Today I spend all day with the girls at home, I was much fun and laugh. I was dancing with Jimena and Natalia in front of TV and later we were doing deformeted teddybear of chocolate, who was looking very funny :-) I have got also pack from my mom, in which was bedding with lovely owls <3
poniedziałek, 28 stycznia 2013
sobota, 5 stycznia 2013
New Years Eve and Three Kings
Hola! Od zeszlej niedzieli mam w pewnym rodzaju sielanke, poniewaz dziewczynki pojechaly do swojego taty na caly tydzien (troche pusto tu bez nich). Ten czas byl i jest w 100% tylko dla mnie. I mysle, ze wykorzystuje go nie najgorzej. Moje plany na Sylwestra byly bardzo spontaniczne i udane! Pojechalam z Maria do jej rodzicow, gdzie byli rozni znajomi i dzieci z rodziny. O 22 zasiedlismy do kolacji i w koncu odwazylam sie sprobowac hiszpanskich przysmakow na pierwsze danie. Zjadlam wielka krewetke, ktora trzeba bylo obrac z wielkich, przerazajacych, czarnych oczu i nozek oraz szparagi zanurzone w nieznanym mi sosie. Drugie danie lepiej mi smakowalo ze wzgledu na przewage miesa podawanego z salsa i ziemniakami tym razem, na ktore sie doslownie rzucilam :) Nie zabraklo tez bialego i czerownego wina. A na deser oczywiscie przepyszny mus czekoladowy. Nastepnie zaczeto stawiac na stol kieliszki i szamapana oraz wielki talerz z kolorowymi paczkami winogoron. Wszyscy czekalismy przed telewizorem az wybije polnoc, wstalismy z gotowymi do jedzenia w rekach winogronami i nagle zaczelo sie odliczanie na ekranie telewizora. Pierwsze winogorona probowalam polknac, jednak mi to nie wyszlo ze wzgledu na duzy rozmiar i skorke, wiec zaczelam miazdrzyc je podniebieniem i jesc jak najszybciej jak sie da. To bylo dla mnie calkiem nowe i zabawne doswiadczenie. Potem zapilismy wszystko szamapanem i calowalismy kazdego w policzki mowiac Feliz Año! W okolicach 1.00 wybralam sie do baru z kuzynem Marii i jego siostra z mezem oraz innymi przyjaciolmi na impreze. Tanczylismy do 6 rano, po czym chcielismy zmienic bar (co hiszpanie maja w zwyczaju), ale niestety wszystko bylo juz pozamykane ze wzgledu na ilosc osob w srodku. Swietnie sie bawilam przy czym towarzyszylo rowniez bardzo duzo smiechu i zartow. Powrot do domu tez byl zabawny :) Srode z kolei rowniez spedzilam bardzo pozytywnie, od 15 do 1 w nocy zwiedzalam piekne centrum Madrytu. Najpierw robienie zdjec, podziwianie zabytkow a poznym wieczorem wstapilismy do jednej z wielu restauracji na znanej dzielnicy La Latina. Sprobowalam hiszpanskich tapas popiajac bialym winem, pozniej zmienilismy miejsce i tam zaskoczyl mnie pyszny smak croquiettas (ich skladniki to maka, maslo i mleko), nastepnie probowalam rozne rodzaje sera a na deser trzy warstwy czekolady podane w roznej konsystencji. Tak czy inaczej pierwszy dzien zwiedzania stolicy Hiszpanii byl bardzo udany. Ktoregos dnia wybralam sie na wieczorny spacer w pobliskim parku, gdzie rozmyslalam duzo i podziwialam piekne wielkie palmy, przechodzac pod nimi to uczucie nie do opisania. Caly czas uswiadamiam sobie, ze mam cholerne szczescie bedac tutaj i w koncu moge powiedziec, ze uwielbiam swoje zycie i jestem ciekawa przyszlosci, bo wiem ze czeka mnie tutaj duzo fajnych przezyc ze wspanialymi ludzmi.
Wczoraj zostalam zaproszona do centrum na drinka (moze dwa :-)) i zdziwilo mnie, ze jako przekaske podano nam orzeszki solone i ... zelki. Bardzo zasmakowaly mi tez indyjskie przekaski zrobione z miesa i cebuli. Dzisiaj z kolei wybralysmy sie z Maria na zakupy! W koncu moglam poszalec w dosc znanym sklepie Primark przez co moja szafa powiekszyla sie o trzy nowe koszulki i dwie pary legginsow. Jutro swieto Trzech Kroli, wiec musze zakupic jakies drobiazgi dla mojej nowej rodzinki. Teraz natomiast rozkoszuje sie smakiem paluszkow chlebowych z kremem camembert oraz mam zamiar napisac liste miejsc, ktore chcialabym zobaczyc tutaj :) A teraz troche zdjec z ostatniego tygodnia.
Wczoraj zostalam zaproszona do centrum na drinka (moze dwa :-)) i zdziwilo mnie, ze jako przekaske podano nam orzeszki solone i ... zelki. Bardzo zasmakowaly mi tez indyjskie przekaski zrobione z miesa i cebuli. Dzisiaj z kolei wybralysmy sie z Maria na zakupy! W koncu moglam poszalec w dosc znanym sklepie Primark przez co moja szafa powiekszyla sie o trzy nowe koszulki i dwie pary legginsow. Jutro swieto Trzech Kroli, wiec musze zakupic jakies drobiazgi dla mojej nowej rodzinki. Teraz natomiast rozkoszuje sie smakiem paluszkow chlebowych z kremem camembert oraz mam zamiar napisac liste miejsc, ktore chcialabym zobaczyc tutaj :) A teraz troche zdjec z ostatniego tygodnia.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



















