środa, 22 maja 2013

Moving out

Hola! Bardzo dawno tu nie zagladalam, poniewaz pojawily sie pewne problemy z moja aktualna rodzina. Od dluzszego czas atmosfera w domu nie jest przyjemna i nie dogaduje sie z moja host mom. Miesiac temu doszlam do wniosku, ze powinnam zmienic moja rodzine goszczaca. Mialam juz dwa spotkania, pierwsza propozycja nie przekonala mnie, jednak druga bardzo mi sie spodobala. Jest to rodzina pelna z dwojka dzieci. Rodzice sa bardzo sympatyczni i wyluzowani. Maja 8 letniego syna Rafa oraz 10 letnia corke Gemma. Ucieszyl mnie rowniez fakt, ze rodzina posiada kota i zolwia :) Kocham zwierzeta! Ja aktualnie mieszkam na polnocy Madrytu, a oni z kolei na poludniu. Jest to male miesteczko zwane Leganes. Okolica bardzo ladna i spokojna, wszystko jest w poblizu - sklepy, bary, restauracje itp. Kolejnym plusem jest to, ze  rodzina ma domek w Alicante i czesto jezdzi tam na wakacje! Jestem bardzo ciekawa tego miasta, poniewaz moj brat tam pracowal przez 4 lata i duzo mi opowiadal o tym miejscu. Jak widze same zdjecia, to juz mam ochote tam pojechac :) Moj wyjazd jest juz oficjalnie potwierdzony od 1 czerwca. Na razie jest on planowany na tylko miesiac, na czas probny. Potem okreslimy, czy chcemy ze soba mieszkac  i mozliwe ze zostane z ta rodzina od wrzesnia na caly rok lub dluzej! W lipcu natomiast jade odwiedzic moja mame w Niemczech i wracam do Madrytu pod koniec sierpnia. Jestem bardzo podekscytowana, bo z tego co widze, duzo sie bedzie dzialo! Duzo zmian, a w koncu zmiany sa najbardziej stala rzeczy w naszym zyciu :) Teraz jest dla mnie troche ciezki okres, poniewaz w poniedzialek musialam oznajmic mojej host mom, ze odchodze. Jednak rozmowa przebiegla bez problemow. Najtrudniej jest mi sie rozstac z dziewczynkami, bo przez te prawie pol roku czasu zdazylam sie do nich przywiazac. Ciagle powtarzaja mi, ze beda za mna tesknic, przytulaja i trzymaja za reke. W poniedzialek rowniez wzielam na rozmowe starsza dziewczynke Natalie i wytlumaczylam jej, ze nie odchodze ze wzgledu na nie, tylko na ich mame. Po czym mocno sie przytulilysmy i obie rozplakalysmy :) Naszczescie bedziemy miec nadal kontakt poprzez ich tate.
Teraz krotko opowiem co u mnie sie dzialo przez ten czas, gdy nic tu nie pisalam. Moj hiszpanski sie polepszyl, moge sie juz porozumiewac jakos z ludzmi oraz zaczelam trenowac karate, gdzie poznalam bardzo fajnych ludzi. W kazdy piatek po treningu idziemy z sensejem na drinka do baru i pogadac :) A wracajac do zmian, postanowilam zmienic tez cos z moimi wlosami, ale to niespodzianka! A teraz troche zdjec z ostatnich tygodni.

-------

Hola! I wasnt writing here for a long time because appeared here some problems with my host family. Since longer time the atmoshere in the house is not nice and I dont have a good contact with my host mom. One month ago I decided that I should change my host family. I had two meetings already, first family didnt convienced me, but the second one I like a lot. Its a full family with two kids. The parents are very sympatic and easy going. The have 8 years old son Rafa and 10 years old daughter Gemma. Im also happy because family has a cat and turtle :) I love animals! Now I live on the North of Madrid and they live on the South. Its a little town called Leganes. Neighbourhood is very nice and quiet, everything is near - shops, bars, restaurants etc. The another good thing is that family has a house in Alicante and they going there often for vacation! Im very curious about this city, because my brother was working there for 4 years and was telling me much stories about this place. When see only photos I want go there already :) My departure is official confirmed for 1 of June. For now it is only planning for one moth just to try. Later we will decide if we want live together and its possible that Im gonna stay with this family from September for one year or even more! In July Im going to visit my mom in Germany and I will come back to Madrid in the end of August. Im very excited because what I can see its gonna to happen much! A lot of changes. Actually its difficult time for me, because on Monday I had to tell my host mom that Im leaving. The conversation was without any problems. The hardest thing is to say goodbye to the girls, during these almost 6 months I attached to them already. All the time they telling me that they are gonna miss me, huging me and holding my hand. On Monday I was talking with older girl Natalia too, because I wanted to explain her that Im leaving not becuse of her and her sister, but because of their mother. Later we cuddle each other strong and started crying together :) Fortunately we will be have contact still through their father. Now I will tell short whats going on in my life when I wasnt writing here. My spanish improved and I can talk with people more or less and I have started karate trainings, where I have met great people. On every Friday after training we go with sensej for a drink to the bar :) And again about changes! I decided to change something with my hair, but its surprise! Now couple photos from last weeks.







poniedziałek, 11 marca 2013

Everything and nothing

Witam! Jak Wam minal weekend? U mnie w porzadku, bylam na kolejnej imprezie i poznalam znowu nowych ludzi, co uwielbiam. Przetanczylam cala noc! Moze muzyka pod koniec byla nieciekawa, ale potem sie poprawilo. A potem tradycyjnie przysypianie w metrze :) Z kolei niedziele spedzilam siedzac w domu i odpoczywajac.
Jutro bede nauczycielka poniewaz przez godzine bede uczyc Jimene i Natalie oraz ich kolezanke angielskiego, oczywiscie za dodatkowe pieniedze :) Zapowiada sie milo i ciekawie.
Marcowa pogoda nie dopisuje, juz od ponad tygodnia codziennie pada, ale zapewne potem zacznie sie hiszpanskie lato. Mam nadzieje, ze przezyje 40º!
W ten weekend przyjezdza moj kolega z Cuenca, ciesze sie bardzo na to spotkanie! Prawdopodobnie nie obedzie sie bez imprezy haha.
Pod koniec miesiaca moj portfel troche sie wypelni i beda szalone zakupy. Juz wypatrzylam sobie Vansy i mam nadzieje, ze uda mi sie zakupic gdzies moja od dawna wymarzona bluze <3
A teraz spadam ogladac kolejny film Disneya na dvd! 

----

Hello! How was your weekend? I was on another party and I have met new people, what I love. I was dancing all night! Maybe the music in the end wasnt very good, but it got better. Later of course typical sleeping in metro :) Sunday I spent sitting at home and resting.
Tomorrow I will be teacher, because for one hour I will be teaching english Jimena, Natalia and their friend, of course for extra money :) Its gonna be nice and curious.
The weather in March is not good, since one week everyday raining and raining. But later will start spanish summer. I hope that I will alive 40º!
In this weekend my friend from Cuenca will come, Im happy for this meeting. Probably it will be anoher party haha.
In the end of month my wallet will be little bigger so crazy shopping coming soon! I found a nice Vans already and I hope that I will buy somewhere blouse about which Im dreaming about <3
Now I go watch another Disney movie on dvd!










piątek, 8 marca 2013

Wonderful weekend on Tenerife

Hola! W tym poscie chcialabym opowiedziec o moim cudownym weekendzie spedzonym w Santa Cruz de Tenerife. Kilka tygodni temu pomyslalam o tym, ze fajnie bylo by odwiedzic kuzyna mojej host mom, wiec dopasowalam terminy i zakupilam bilet lotniczy na ta piekna wyspe! Caly czas odliczalam dni i w koncu nadszedl ten weekend. Sam lot byl bardzo przyjemny, poniewaz uwielbiam latac i poznalam sympatycznego chlopaka (w polowie hiszpan i w polowie wenezuelczyk). Rozmawialismy przez caly lot, czyli mniej wiecej 3 godziny, nastepnie sluchalismy muzyki i spiewalismy :) Widok wyspy z samolotu byl piekny, oczywiscie nie obylo sie bez zdjec. Na lotnisku na Teneryfie odebral mnie Jose i pojechalismy do domu, gdzie okazalo sie, ze mieszka on w jednym z najbardziej popularnych miejsc na wyspie! (obok znanego auditorium). Od razu zaczal sie szalony czas, wzielam godzinna drzemke i nastepnie pojechalismy do Loro Parku. Byla ta wielka atrakcja dla mnie, poniewaz zawsze marzylam o tym, by zobaczyc delfiny oraz orki. Pokaz tych niesamowitych zwierzat byl jednym z najpieniejszych przezyc w moim zyciu. Cos nie do opisania! Podczas pokazu orek, mielismy bardzo smieszny incydent, ktorego nigdy nie zapomne. Jose stwierdzil, ze jesli usiadziemy blisko basenu i sie LEKKO zmoczymy to bedzie zabawnie, ja rowniez nie mialam nic przeciwko. Jednak w pewnym momencie orka podplynela naprzeciwko nas, stanela w pionie i zaczela uderzac ogonem o wode (trzy razy!) co sprawilo, ze bylismy kompletnie mokrzy. Wszyscy ludzie z widowni sie z nas smiali oraz pokazali nagranie jak kryjemy sie przed woda na wielkim telewizorze nad basenem, co bylo bardzo zabawne. Nastepnego dnia pojechalismy zobaczyc wulkan zwany Teide, zwiedzic male miesteczko Garachico oraz podziwiac zachod slonca przy brzegu morza. Ogolnie weekend byl bardzo udany i szalony!
Poza tym, wszystko po staremu. Ciesze sie, ze moja stopa juz calkowicie wyzdrowiala i w koncu bede mogla zaczac biegac. Ten tydzien byl dosc ciezki, ale naszczescie juz piatek i jutro impreza! Chcialabym rowniez wspomniec, ze uwielbiam swoich znajomych tutaj, ktorzy pomagaja mi sie oderwac od wszystkich problemow i sprawiaja, ze usmiech nie schodzi mi z twarzy, besos :*

-----------------

Hola! In this post I would like to tell about my wonderful weekend spent in Santa Cruz de Tenerife. Couple weeks ago I was thinking about visit cousin of my host mom so I bought a ticket on this beautiful island! I was counting down days all the time and finally this weekend has come. A flight was really nice, because I adore flying and I have met sympatic boy (in half spanish and in half venezuelan). We were talking during all flight more or less 3 hours and later we were listening to music and singing :) View of island from the plane was amazing and of course I had to take some pictures. On the airport Jose picked me up and we went to house, where I realised that he lives in one of the most popular places on the island! (next to auditorium). From the beggining have started crazy time I took a little nap and we went to Loro Parque. It was a huge attraction for me, because I always was dreaming about seeing dolphins and orcas. Show of these wonderful animals was one of the most beautiful moments in my life. During show of orcas we had very funny incident, what I never forget. Jose said if we will sit close to pool and we will be LITTLE wet its gonna be funny. In some moment orca came in front of us, stand up and was puching on the water by tail (three times!) what made that we were totally wet. Everybody was laughing at us and they showed recorded video on the big screen how we hiding behind water, what was very funny. Next day we went see volcano Teide, travel a little town Garachico and see sun set by  the coast. Generally weekend was very nice and crazy! Beside that eveything like always. Im happy because my foot is perfect now and I can running finally. This week was hard, but fortunately its friday already and party tomorrow! I would like also remind that I adore my friends here, which help me forget about all problems and they make that smile on my face never disappear, besos :*













poniedziałek, 4 lutego 2013

February

Czesc wszystkim! Co u Was? U mnie wszystko w porzadku, poza moja bolaca stopa. W ostatnia srode z nieznanego powodu zaczela mnie bolec, potem postanowilam biegac po parku, mialam nadzieje ze sie polepszy, jednak na odwrot. Jutro mam zamiar odwiedzic lekarza z dziewczynkami, ktore beda robic za mojego tlumacza :) Weekend spedzialam bardzo milo, w piatek przelezalam caly dzien w lozku a w sobote spotkalam sie z kuzynem Marii. Spotkalismy jego przyjaciol, bylismy w okolo pieciu barach (to co lubie w hiszpanach, zawsze zmieniaja miejsca!), a ostatni z nich byl z muzyka, gdzie sobie troche potanczylam. W jednym z barow pilam jedno z najlepszych bialych win z Galicji, z kolei w innym barze spotkalam mezczyzne, ktory mi opowiadal, jak byl w Warszawie i Krakowie i umial powiedziec po polsku ORZESZKI! Nastepnie wreczyl mi roze :) Oczywiscie nie obylo sie bez mojego spiewania na ulicy, ogolnie duzo smiechu i zabawy!
Wczoraj przeszlam sie na drobne zakupy, gdzie kupilam sobie torebke i bluze, nastepnie przeszlam sie spacerkiem sluchajac muzyki do McDonalds. Nastepnie przywitalam Marie i dziewczynki, poniewaz nie widzialysmy sie caly weekend.
Plany na ten weekend? Jutro szkola i lekarz, czwartek moze grupowa konwersacja po agnielsku w barze, a w weekend jeszcze zobaczymy, moze jakies zwiedzanie?
Ciesze sie bardzo, ze luty powital nas bardzo slonecznie, przecietna pogoda tutaj aktualnie to 15º!

----

Hello! Whats up? Im good, beside my foot. Last wednesday of unknown reason my foot started hurts, I decided to running later, I hoped that it get better but it worse now unfortunately. Tomorrow Im going to visit a doctor with girls, who gonna to be my translator :) I spent weekend very nice, on Friday I was in the bed all day and on SaturdayI met Maria´s cousin. We met his friends, went to around five bars (thats what I like in spanish people, they always changing the places!), the last one was with the music, where I was dancing a little. In one of the bars I was drinking one of the best white vine from Galicia and in the other one bar I met man who was telling me about his visit Warsaw and Cracow and he could tell in polish PEANUTS! He gave me also a rose later :) Of course I was singing on the street, generally much laugh and fun!
Yesterday I was on the little shopping, bought bag and blouse. Then I was walking through the park to McDonalds. Later I said hello to Maria and the girls, because we havent seeing each other all weekend.
Plans for this week? School and doctor tomorrow, Thursday maybe grouped english conversation in the bar, and on weekend we will see, maybe some travelling?
Im so happy, that February have welcomed us very sunny, acctually weather here is 15º!






poniedziałek, 28 stycznia 2013

First month of New Year

Wiem, ze dosc dlugo tu nie pisalam z nieznanych mi przyczyn. Moze lenistwo? Pierwszy miesiac Nowego Roku leci strasznie szybko. Nawet nie pamietam co dokladnie robilam. Napewno poznalam troche nowych ludzi i zaczelam chodzic do szkoly jezykowej w dziwny dosc sposob. Zostalam zapisana do grupy zaawansowanej, ktora zaczela swoja nauke juz w pazdzierniku i konczy ja za dwa tygodnie. Ja skoncze kurs z nimi a od 19 lutego zaczynam z nowa grupa od podstaw :-) Ciesze sie z tego powodu, poniewaz lubie uczyc sie jezykow obcych i poznawac nowych ludzi z calego swiata. Wiec ogolnie nauka hiszpanskiego zapowiada sie calkiem przyjemnie, tylko dwa razy w tygodniu po dwie godziny. I co najwazniejsze! Nie musze wstawac wczesnie rano, bo kurs zaczyna sie od 11:40! Jak dla mnie idealnie.
Ten weekend spedzilam bardzo aktywnie i milo. W sobote bylam z moja host mom i dziewczynkami w gorach (Navacerrada) i bawilismy sie w sniegu. Nastepnie wrocilam do domu i zaczelam sie przygotowywac do wyjscia na miasto.A niedziele spedzilam caaaaly dzien w domu odpoczywajac z dobra ksiazka.
W tym miesiacu zobaczylam pare nowych rzeczy w Madrycie. Miedzy innymi Retiro Park w nocy, ktore jest naprawde urzekajacy oraz najstarsza restauracje swiata!
A plany na ten tydzien? W czwartek ide drugi raz na grupowa konwersacje po angielsku do jednego z barow w centrum miasta. A w weekend prawdopodobnie jade w koncu odwiedzic mojego znajomego w Cuenca. Bardzo sie ciesze na ten wyjazd oraz jestem ciekawa widoku wiszacych domow i mostu Swietego Pawla.
Dzisiaj spedzialam caly dzien z dziewczynkami sama w domu, bylo duzo zabawy i smiechu. Potanczylam z Jimena i Natalia przed telewizorem i potem robilysmy zdeformowanego misia z czekolady, ktorego wyglad bardzo mnie rozbawil :-) Odebralam rowniez na poczcie paczke do mojej mamy, w ktorej byla posciel w urocze sowy <3

-------------------

I know that I didnt writing here for some time of unknown reason for me. Laziness maybe? First month of New Year passing so fast. Even I dont remember what I was doing exactly. I  have met some new people for sure and have started going to language school in weird way. I going to advanced group, which started learning from October and will finish the course in two weeks. I will finish with them and later from 19th of February I will start with new group :-) Im happy for it, because I love learning languages and meeting new people from all world. Generally spanish education going to be very nice, only two times in week for two hours. And the most important thing! I dont have to wake up early in the morning because course starts at 11:40! For me its perfect.
This weekend I spent in very nice and pleasure way. On saturday I was with my host mom and the girls in the mountains (Navacerrada) and we were playing with the snow. Later I came back to home and started preparing for the going out to the city centre. On Sunday I stayed at home for aaaaaaaaall day and just resting wtih a good book. In this month I saw couple new things in Madrid. For example, Retiro Park in the night and te oldest reastaurant on the world!
Plans for this week? On Thursday I will go second time for the grouped converstaion in english to one of the bars in the city centre. During the weekend I probably go finally visit my friend in Cuenca. Im very happy for this trip and Im curious of view hanging houses and Saint Paul Bridge.
Today I spend all day with the girls at home, I was much fun and laugh. I was dancing with Jimena and Natalia in front of TV and later we were doing deformeted teddybear of chocolate, who was looking very funny :-) I have got also pack from my mom, in which was bedding with lovely owls <3











sobota, 5 stycznia 2013

New Years Eve and Three Kings

Hola! Od zeszlej niedzieli mam w pewnym rodzaju sielanke, poniewaz dziewczynki pojechaly do swojego taty na caly tydzien (troche pusto tu bez nich). Ten czas byl i jest w 100% tylko dla mnie. I mysle, ze wykorzystuje go nie najgorzej. Moje plany na Sylwestra byly bardzo spontaniczne i udane! Pojechalam z Maria do jej rodzicow, gdzie byli rozni znajomi i dzieci z rodziny. O 22 zasiedlismy do kolacji i w koncu odwazylam sie sprobowac hiszpanskich przysmakow na pierwsze danie. Zjadlam wielka krewetke, ktora trzeba bylo obrac z wielkich, przerazajacych, czarnych oczu i nozek oraz szparagi zanurzone w nieznanym mi sosie. Drugie danie lepiej mi smakowalo ze wzgledu na przewage miesa podawanego z salsa i ziemniakami tym razem, na ktore sie doslownie rzucilam :) Nie zabraklo tez bialego i czerownego wina. A na deser oczywiscie przepyszny mus czekoladowy. Nastepnie zaczeto stawiac na stol kieliszki i szamapana oraz wielki talerz z kolorowymi paczkami winogoron. Wszyscy czekalismy przed telewizorem az wybije polnoc, wstalismy z gotowymi do jedzenia w rekach winogronami i nagle zaczelo sie odliczanie na ekranie telewizora. Pierwsze winogorona probowalam polknac, jednak mi to nie wyszlo ze wzgledu na duzy rozmiar i skorke, wiec zaczelam miazdrzyc je podniebieniem i jesc jak najszybciej jak sie da. To bylo dla mnie calkiem nowe i zabawne doswiadczenie. Potem zapilismy wszystko szamapanem i calowalismy kazdego w policzki mowiac Feliz Año! W okolicach 1.00 wybralam sie do baru z kuzynem Marii i jego siostra z mezem oraz innymi przyjaciolmi na impreze. Tanczylismy do 6 rano, po czym chcielismy zmienic bar (co hiszpanie maja w zwyczaju), ale niestety wszystko bylo juz pozamykane ze wzgledu na ilosc osob w srodku. Swietnie sie bawilam przy czym towarzyszylo rowniez bardzo duzo smiechu i zartow. Powrot do domu tez byl zabawny :) Srode z kolei rowniez spedzilam bardzo pozytywnie, od 15 do 1 w nocy zwiedzalam piekne centrum Madrytu. Najpierw robienie zdjec, podziwianie zabytkow a poznym wieczorem wstapilismy do jednej z wielu restauracji na znanej dzielnicy La Latina. Sprobowalam hiszpanskich tapas popiajac bialym winem, pozniej zmienilismy miejsce i tam zaskoczyl mnie pyszny smak croquiettas (ich skladniki to maka, maslo i mleko), nastepnie probowalam rozne rodzaje sera a na deser trzy warstwy czekolady podane w roznej konsystencji. Tak czy inaczej pierwszy dzien zwiedzania stolicy Hiszpanii byl bardzo udany. Ktoregos dnia wybralam sie na wieczorny spacer w pobliskim parku, gdzie rozmyslalam duzo i podziwialam piekne wielkie palmy, przechodzac pod nimi to uczucie nie do opisania. Caly czas uswiadamiam sobie, ze mam cholerne szczescie bedac tutaj i w koncu moge powiedziec, ze uwielbiam swoje zycie i jestem ciekawa przyszlosci, bo wiem ze czeka mnie tutaj duzo fajnych przezyc ze wspanialymi ludzmi.
Wczoraj zostalam zaproszona do centrum na drinka (moze dwa :-)) i zdziwilo mnie, ze jako przekaske podano nam orzeszki solone i ... zelki. Bardzo zasmakowaly mi tez indyjskie przekaski zrobione z miesa i cebuli. Dzisiaj z kolei wybralysmy sie z Maria na zakupy! W koncu moglam poszalec w dosc znanym sklepie Primark przez co moja szafa powiekszyla sie o trzy nowe koszulki i dwie pary legginsow. Jutro swieto Trzech Kroli, wiec musze zakupic jakies drobiazgi dla mojej nowej rodzinki. Teraz natomiast rozkoszuje sie smakiem paluszkow chlebowych z kremem camembert oraz mam zamiar napisac liste miejsc, ktore chcialabym zobaczyc tutaj :) A teraz troche zdjec z ostatniego tygodnia.











środa, 26 grudnia 2012

Christmas!

Zawsze bylam ciekawa jak ci optymistyczni i otwarci ludzi spedzaja wigilie tutaj. Ostatnimi dniami wlasnie sie dowiedzialam. Swieta w Hiszpanii sa bardzo rodzinne i na luzie. Ja spedzalam 24 grudnia w gronie pietnastu hiszpanow! Jedynym problemem dla mnie byl brak znajomosci hiszpanskiego, ale poza tym bylo bardzo wesolo. Czerwone i biale wino, jedzenie, usmiechniete twarze i prezenty :) Oczywiscie nie zabraklo Mikolaja pukajacego do drzwi. Potrawy bardzo roznia sie od polskich dan. Tutaj byly krewetki, szynka, indyk i do tego zamiast ziemniakow konfitura z jablek. Troche ciezko bylo mi pogodzic ze soba te smaki, ale nie zaszkodzilo sprobowac. A na deser mus z czekolady! 25 grudnia byl tylko lunch z najblizsza rodzina. W Hiszpanii swieta obchodzi sie tylko przez dwa dni. Poza tym, bylam ostatnio z dziewczynkami i ich kuzynkami w przepieknym parku i na placu zabaw. Jak to ja, musialam zjechac chociaz raz z wielkieeej zjezdzalni. Zreszta, zawsze jak jestem z Natalia i Jimena na placu zabaw, bawie sie razem z nimi. Dzisiaj z kolei wieczorem poszlysmy na podworko niedaleko domu i naprawde swietnie sie bawilam, wrocilysmy do domu wykonczone. Nastepnie pomagalam mlodszej Jimenie wziac prysznic przy czym wlaczylam muzyke na telefonie i zaczelysmy razem tanczyc i spiewac. Kaczuszki, makarena, barbie girl ... zabawnie bylo :) Mysle, ze w najblizszym czasie zobacze w koncu centrum miasta! Nie moge sie doczekac i jestem bardzo ciekawa. A jak tam Wasze plany na Sylwestra? Ja niedawno dowiedzialam sie, ze tutaj nie ma fajerwerkow!

-----------------

I was always curious how so optimistic and open people (like the spanish are) spending the Christmas here. Last days I just got to know. Christmas in Spain are very family and easy going. 24 of December I spent among fifteen spanish! The only problem for me was that I dont know the language, but beside this it was very nice. Red and white wine, food, smiling faces and presents :) Obviously Santa Claus came to us and knocked to the door. Food are very diffrent than polish dishes. Here were the prawns, ham, turkey and apple confiture instead of potatoes. It was a little bit hard to mix this tastes, but I tried it of course. And on the dessert chocolate mousse! 25 of December we had lunch with the most close family. In Spain, Christmas are only for two days. Otherwise, I was with the girls and their cousins in beautiful park and on the playground. I had to try the bigggg slide. When Im on the playground with Natalia and Jimena, I always have fun with them. We were outside near to home today evening again, it was so funny. We came back to home very tired. I was helping the smaller one Jimena take a shower later. I switched on some music on my phone and we started to singing and dancing together. Chicken dance song, macarena, barbie girl ... It was so fun :) I think that I will see the centrum of the city soon! I really cant wait and Im very curious. How about your plans for New Years Eve? I got to know that, its no fireworks here!